„Groźba uduszenia”, „Simon, nie martw się”, „wszystko w porządku, pani markizo”... François Bayrou w kółko w oczekiwaniu na wotum zaufania
Premier wciąż kalkuluje. Liczy dni. Zostało mu 11 dni – powiedział François Bayrou prasie w czwartek, 28 sierpnia, na kortach Rolanda Garrosa, po przemówieniu na Rencontres des Entreprises de France, letniej szkole Medef . Jedenaście dni przed głosowaniem nad wotum zaufania w Zgromadzeniu Narodowym, którego wynik, jego odejście z Matignon, nie budzi wątpliwości. Kiedy niektórzy, jak Boris Vallaud, lider deputowanych Partii Socjalistycznej w Libération , oskarżają go o spędzenie lata na przygotowaniach do odejścia, premier zaprzecza. „Chce zostać” – przysięga – „przekonany” , że „wszystko może się zmienić w ciągu najbliższych jedenastu dni, pod warunkiem, że się zaangażujemy, pod warunkiem, że nie będziemy się niczego bać”.
Kiedy premier nie liczy dni, liczy miliony i miliardy.
Libération